No I Nadszedł Ten Czas – Zapisałam Się Na Siłownię

fitness program

Pisałam Wam o mojej pasji do sportu już wcześniej na blogu. W ostatnich latach byłam, że tak powiem, fanem sportów na świeżym powietrzu takich jak bieganie lub jazda na rowerze, głównie w ramach komunikacji miejskiej. Przebiegnięcie mojego pierwszego półmaratonu było zdecydowanie warte zachodu. To także spełnienie jednego z moich osobistych celów w roku 2014.

Bieg ten, a w zasadzie wielomiesięczny trening przygotowawczy do niego, pomogły mi również w odkryciu, że jestem raczej rekreacyjnym biegaczem aniżeli maratonową wyścigówą. Było świetnie i nigdy nie mów nigdy, ale zdecydowanie lepiej odnajduję się w 5 – 7 kilometrowych przebieżkach, aniżeli trenując trzy bądź cztery razy w tygodniu po 7 km w zwyż. Trenując do półmaratonu poznałam moje możliwości i nauczyłam się reakcji mojego organizmu. I tak wiem, że podczas biegania długich dystansów spalam tkanke tłuszczową, mimo iż wcale tego nie chce. A już napewno nie w tych miejscach, w których odrobinka mniej by mi jakoś specjalnie nie zaszkodziła. To co chcę osiągnąć, oprócz bycia w formie i dobrej zabawy, to wzmocnienie mięśni tu i ówdzie. Mówiąc o nogach oraz pośladkach, w moim przypadku jazda na rowerze okazała się znacznie skuteczniejsza niż bieganie. Jest to dla mnie zaskoczeniem, gdyż zawsze podziwiałam muskulature tych partii ciała u afrykańskich biegaczy i biegaczek. Także jak widać zasady to tylko zasady i nie działają na każdego. Z innej beczki – mimo, iż uwielbiam sporty wytrzymałosciowe na świeżym powietrzu, także w pojedynkę, zawsze byłam również fanką sportów zespołowych takich jak koszykówka i capoeira.

Myśląc o powoli, aczkolwiek nieuchronnie, zbliżajacym się sezonie jesienno-zimowym, znalazłam i uprzednio za darmo przetestowałam, lokalną siłownię w mojej okolicy, czyli na berlińskim Kreuzbergu. Jest to nie tyle siłownia co właściwie związek sportowy, do którego właśnie zdecydowałam się zapisać. Powody, dla których wybrałam ten właśnie związek sportowy zamiast typowego klubu fitness są: lepsza cena, zajęcia, które odpowiadają moim zainteresowaniom (na upartego mogę mieć nawet cały tydzień rozrywek), małe grupy i tylko 10 minut spacerem od mojego domu. Acha, warto też wspomnieć, że atutem jest również elestyczny abonament, co oznacza, że ​​jeśli zmienię zdanie to mogę z niego zrezygnować z trzymiesięcznym wypowiedzeniem.

Lubię outdoor i indoor, ale oto moje podsumowanie korzyści z płynących z dołączenia do siłowni / klubu fitness w porównaniu z uprawianiem sportów wytrzymałościowych na świeżym powietrzu:

Zła pogoda nie stanowi problemu
Opłata to zobowiązanie a zatem mobilizacja do regularnego uczęszczania
Możesz poznać nowych ludzi, także tych o podobnych zainteresowaniach
Jeśli Twoim celem nie jest tylko zrzucenie zbędnego tłuszczyku i hartowanie ciała, wybierając zajęcia takie jak taniec, aqua aerobic, pilates, boks itp. możesz osiągnąć konkretne cele dotyczące konkretnych partii ciała.
Zmiana repertuaru jest ciekawa i motywująca
Zazwyczaj można zaoszczędzić na opłatach karnetowych, jeśli zapiszemy się wiosną lub latem. Także jesli rozważasz rozpoczęcie ćwiczenia w siłowni / klubie fitness to warto sie pośpieszyć i sprawdzić ich ofertę jeszcze w sierpniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *